Bez kategorii

Świąteczna śmierć społeczna

dmuchawiec Julita art dervish
Autorka: Dominika Szpręga

Za oknem, znów wstaje piękny jesienny dzień, liście sypią się z drzew. Ludzie spacerują po parku z dziećmi, które szukają kasztanów, do stworzenia kasztanowych rzeźb. Któż nie pamięta tej zabawy z dzieciństwa?

Jesień

Jesień kojarzy się z cynamonem i ulubioną herbatą. Już w listopadzie zacznie się świąteczny szał. Zapach cynamonu, zmieni się w unoszący się aromat pierników. Wszędzie wokół zaczną grać, trochę już przestarzałe, ale nadal podbijające serca, świąteczne hity. Na samą myśl, o nadchodzących świętach, w głowie będziemy słyszeć „All I want for christmas” albo „Jingle bells”.
Wiele osób spośród z nas, na ten magiczny – świąteczny czas, dopiero zaczyna robić sobie plany. Zastanawiamy się, czy święta spędzimy we własnych domach, czy odwiedzimy członków naszych rodzin, a może uczcimy je wypadem do ciepłych krajów lub na narty? Można by powiedzieć, że nie ma jednego prawidłowego sposobu spędzania świąt. Dopóki wszyscy jesteśmy szczęśliwi, wszystko jest w porządku. Jednak, czy aby na pewno wszyscy?

Zima

Kilka lat temu, gdy zimą można było jeszcze liczyć na, choćby przejściowe, opady śniegu, trafiła na nas niezbyt przyjemna wizja członka rodziny, który miał spędzić święta w szpitalu. Nie był to oczywiście niczyj wymysł, ani tym bardziej zła wola. Nasza ukochana babcia, na dwa tygodnie przed świętami zaczęła mieć poważne problemy zdrowotne, w związku z czym hospitalizacja była nieunikniona, do ostatnich chwil jednak wierzyliśmy, że przy rodzinnym stole w ten dzień jej nie zabraknie. Niestety, już kilka dni przed świętami, sprawa była przesądzona, Babcia zostaje na oddziale kardiologicznym.

Święta w szpitalu

Czasem, zastanawiam się, ile osób zdaje sobie sprawę, jak wyglądają święta w szpitalach? Czy w głowach ludzi istnieje jakieś, jakiekolwiek wyobrażenie tego, co się wtedy dzieje i jak szpitale starają się (a jak w wielu różnych przypadkach, starają się jak mogą) oddać świąteczny klimat? Wyobrażenia
mogą być różne, jednak w większości, nie mają żadnego pokrycia. W święta na oddziałach nie ma rodzinnej atmosfery, poczucia ciepła, nastrojowego światła i klimatycznych piosenek, jest co najwyżej naklejony na okno bałwanek i reniferek, przy stanowisku pielęgniarek może mała sztuczna choinka i miska barszczu, rozwodnionego tak, żeby jednym garem nakarmić czterystu pacjentów. Oczywiście, to nie wina szpitala, że dofinansowania, z których musi utrzymać swoje funkcjonowanie, są tak marne, że pacjenci w święta nawet porządnego barszczu nie mogą dostać.
Jest jednak w tym wszystkim pewna rzecz, która ani nie jest winą szpitala, ani braku dofinansowań, a jedynie braku wyobraźni ludzi.

Porzucenie

Zdaję sobie sprawę, że nikt kto nie spędził świąt na oddziale, nie będzie nawet próbował wyobrazić sobie, jak to jest. Czasem jednak, przed podjęciem decyzji należy wziąć pod uwagę doświadczenia innych ludzi i jeszcze raz zastanowić się, czy wyjazd w góry na narty lub do ciepłych krajów, jest wart porzucania naszych bliskich w ten wyjątkowy dzień? Porzucania ich na szarych szpitalnych korytarzach?
Już od wielu lat, w okresie świątecznym, osoby starsze są „podrzucane” szpitalom. Choć brzmi to okrutnie, taki proceder nadal ma się świetnie, a sposoby aby zapewnić swoim starszym członkom rodziny pobyt w tych jakże luksusowych hotelach, są różne. Lekarze nie raz spotykają się z sytuacjami, gdy starszej osobie odstawiono leki, oczywiście bez konsultacji. Zazwyczaj w takich chwilach, wystarczy podać odpowiednie środki, które unormują stan pacjenta i przypomnieć rodzinie o regularności. Nic prostszego prawda? Otóż nie, bo rodziny, może już w szpitalu nie być, trzeba więc do nich dzwonić, żeby przyjechali odebrać swoją mamę, tatę, babcię lub dziadka, a to czasem ma miejsce dopiero po świętach.

Świąteczny wzrost pacjentów senioralnych

Choć brzmi to strasznie i okrutnie, według portalu Onet i strony internetowej pacjenci.pl, w okresie świątecznym ilość pacjentów na oddziałach, wzrasta o nawet 30% a średnia wieku, wynosi 67lat.
Statystyki przerażają i nie napawają optymizmem, jednak jak się okazuje, wykluczenie osób starszych, nawet ze środowisk tak bliskich jak rodzina, nie tylko nam przeszkadza. Okręgowa Izba Lekarska w Warszawie, od 2016 roku prowadzi akcję „Wspólne Święta” dzięki której chce dotrzeć, nie tylko do rodzin które porzucają, ale również do świadków takich zachowań. Akcja Okręgowej Izby Lekarskiej ma nas przekonać do działania, do zaproponowania pomocy przy osobie starszej, chociażby w okresie świątecznym.

Opiekunowie ludzi starszych


Musimy pamiętać, że opiekunowie osób starszych, to też ludzie, którzy niejednokrotnie poświęcają całą swoją energię na opiekę nad schorowanym członkiem rodziny.

Nie bójmy się działać, oferować i prosić o pomoc.

Previous ArticleNext Article

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *